pl. Solidarności 1/3/5, 53-661 Wrocław
biuro@dobrynurt.pl

Postanowienia noworoczne

Witajcie w Nowym Roku! Niech ten 2020 rok przyniesie Wam dużo zdrowia i szczęścia 🙂

Jakie postanowienia noworoczne wybrać?

Myśląc o postanowieniach noworocznych, przed oczami jako pierwszy pojawia mi się obraz Bridget Jones, która niezwykle gorliwie spisywała całą ich listę. Na liście pojawiało się między innymi ograniczenie alkoholu, rzucenie palenia papierosów, czy większe oszczędzanie zarobionych pieniędzy.

Niestety Bridget tuż po Sylwestrze, lecząc kaca, przekonywała po raz kolejny siebie samą: „Nie można wymagać, żeby ludzie zaczynali realizować postanowienia noworoczne już w Nowy Rok. Jest to przedłużenie Sylwestra, więc palacze są w ciągu i nie należy oczekiwać, że mając tyle nikotyny w organizmie przestaną palić równo z wybiciem północy. Przechodzenie w Nowy Rok na dietę też nie jest dobrym pomysłem, bo nie możesz odżywiać się racjonalnie. Musisz mieć swobodę jedzenia tego, co w danej chwili pomaga ci na kaca. Myślę, że byłoby dużo sensowniej, gdyby realizacja postanowień noworocznych zaczynała się drugiego stycznia”.

Czy warto robić postanowienia?

Co więc należałoby zrobić, żeby postanowienia noworoczne zrealizować? Pytanie – czy w ogóle warto sobie cokolwiek postanawiać?

Z jednej strony można powiedzieć, że to tylko kolejna wyrwana kartka z kalendarza, dzień jak każdy inny. To my nadajemy tej dacie moc i znaczenie. Z drugiej strony Nowy Rok to symboliczne przejście – ze starego, do nowego. Podsumowanie bywa rozwojowe. Nie da się wszystkiego odciąć niewidzialną kreską, zapomnieć i zacząć od nowa, bo może się to okazać drogą na skróty.

Spoglądać za siebie, patrzeć na to, co minione można na wiele różnych sposobów – ze smutkiem, z goryczą, poczuciem straty, niezadowoleniem, można też z wdzięcznością. Doświadczenia czy sytuacje możemy traktować jako złe lub dobre, możemy też podejść do nich jak do lekcji, dzięki którym los daje nam kolejną i kolejną szansę na dorastanie. To tylko od nas samych zależy, jak z tych doświadczeń skorzystamy. Lekcje dostajemy od życia nieustannie.

Wracając do postanowień noworocznych – im więcej ich sobie wyznaczymy, chcąc realizować wszystkie na raz, tym większa jest pewność, że finalnie gdzieś po drodze porzucimy je zmęczeni i sfrustrowani. W stawianiu celów warto wyznaczać je realnie. Dobrze jest też stawiać ich sobie kilka, nie kilkanaście, czy kilkadziesiąt. Mając kilka celów na liście, łatwiej przejść od słowa do czynu. Warto realizować je po kolei, bez wielkiego pośpiechu, czy poczucia presji. Traktować je jako przygodę, wyzwanie, nadając im pozytywne znaczenie. Nowy cel ma być przecież wartością dodaną, nie poczuciem straty, rezygnacji. Szukajmy plusów tego, do czego dążymy. Pozwalajmy sobie na wzloty i upadki, traktując siebie z dobrocią i łagodnością, po upadku wstając i idąc dalej.

Pamiętajmy, cele stawiamy dla siebie, nie dla innych. Postanawiamy coś, bo wiemy, że zmiana, o której myślimy, może być dla nas dobra, korzystna. Postanowienie nie jest rodzajem towarzyskiej gry, gdyż rozliczamy się przed samym sobą. Zmiany mogą być dobre, bo czym byłoby życie bez zmiany.

Na zdjęciu kadr z filmu „Dziennik Bridget Jones”.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *